Machine Learning Hackathon w STX-ie: jak to było?

5 min read

HR
None

Musimy cofnąć się do początku roku, aby dobrze opowiedzieć tą historię. W tym czasie Radek i Tomek, nasi długoletni współpracownicy i niesamowicie doświadczeni developerzy, rozpoczęli pracę nad koncepcją hackathonu dla pracowników poznańskiego oddziału STX Next. Wyzwanie było dosyć spore, bo jak zaprojektować hackathon związany z machine learningiem tak, aby był ciekawy, angażujący i wzbudzający chęć drużynowej rywalizacji?


Nauczmy komputer grać w grę!

W dużym uogólnieniu, zadaniem uczestników było nauczenie komputera grać w grę. Dokładniej, rywalizacja polegała na napisaniu algorytmu, który pozwoli małemu latającemu pojazdowi możliwie szybko i możliwie bezbłędnie pokonać tunel z przeszkodami. Z jednej strony, w każdej drużynie musiał być zręczny pilot, który nauczy model skutecznie omijać przeszkody. Natomiast podstawą hackathonu oczywiście był machine learning i równie sprawne pisanie kodu.

IMG_3206.JPG

Choć brzmi zawile, hackathon się doskonale udał, i to na tyle, że został w kolejnych miesiącach powtórzony także w innych oddziałach. Tam również okazał się dużym sukcesem, więc nie chcieliśmy, by tak sprawdzony pomysł na hackathon obrósł kurzem i popadł w zapomnienie. Postanowiliśmy zorganizować nasz pierwszy otwarty hackathon dla osób spoza STX Next.

Prace nad otwartym hackathonem rozpoczęły się już październiku. Oczywiście, mieliśmy już przetestowaną aplikację, formuła konkursu również była bardzo dopracowana. Musieliśmy zastanowić się jednak jak zorganizować udane wydarzenie dla osób, których poziom zdolności programistycznych jest trudny do oszacowania (bo przecież ich nie znamy). Ustaliliśmy, że mamy warunki lokalowe na ugoszczenie 30 osób - jak wielkie było nasze zaskoczenie, gdy w krótkim czasie napisało do nas blisko 120 osób zainteresowanych udziałem w hackathonie! 

Dzień Hackathonu

Ostatecznie, w dniu wydarzenia, 14 grudnia, w naszym biurze pojawiło się 10 drużyn o bardzo wyrafinowanych nazwach - Pandasy, Kosmiczni Spawacze, More Powerful, YOLO, Zespół Drewno, FCK Java, 4senal, Aksolotly Pożogi, Gambit, a także Wiatr kołysze w locie ćmę.

Po powitaniu i przedstawieniu organizatorów i startujących drużyn, szybko przeszliśmy do konkretów, czyli do wprowadzenia do machine learningu i samej mechaniki gry. Radosny gwar szybko ucichł na rzecz cichego skupienia. Ciszę przerywało jedynie stukanie klawiatur osób notujących informacje przekazywane przez Tomka i Radka. Po wyczerpaniu wszystkich pytań i rozwianiu wszelkich wątpliwości odnośnie działania konkursowej aplikacji i formuły zabawy, przystąpiliśmy do najważniejszej części tego wieczoru.

Wszystkie zespoły rozeszły się do przypisanych im pokojów projektowych, by zacząć walkę z kodem, sprzętem (a właściwie z pewnym systemem operacyjnym z oknem w logo) i uciekającym czasem. Choć zespoły różniły się ilością członków, nikt nie pozwalał sobie na marnotrawienie cennego czasu. Wytężona praca była przerywana jedynie przez burze mózgów, salwy śmiechu i wizyty mentorów, którzy cały czas patrolowali korytarze i pokoje w poszukiwaniu osób potrzebujących merytorycznego wsparcia.

Houston, mamy problem!

IMG_3189.JPG

W połowie czasu trwania hackathonu był półmetek, który pozwalał na przetestowanie algorytmów w dotychczasowym kształcie. Z pewnością ta część zagrzała do walki jeszcze mocniej każdego z uczestników, bowiem na starcie komputerowego wyścigu stawiły się tylko cztery z dziesięciu obecnych drużyn… Zrobiło się naprawdę gorąco! Po szybkim posiłku, wszystkie zespoły szybko pobiegły dalej walczyć ze swoimi rozwiązaniami.

Ostatnie godziny hackathonu minęły bardzo szybko, również dla nas - mentorów i organizatorów. Sami zastanawialiśmy się jak będzie przebiegał finał. Czy wszystkie drużyny przyjdą na ostatnią rozgrywkę z działającymi rozwiązaniami? Kto zwycięży? Absolutnie nie byliśmy w stanie odpowiedzieć na te pytania. W każdym pokoju skupienie było maksymalne. Obserwując zaciętą walkę każdej drużyny, postanowiliśmy po uzgodnieniu z uczestnikami, przesunąć godzinę rozpoczęcia rozgrywek finałowych o dodatkowe 30 minut. Emocje sięgały zenitu!

Wielki finał

Finalnie, o wyznaczonej godzinie, wszyscy spotkaliśmy się w największej sali konferencyjnej. Tuż obok ekranu, na którym mieliśmy obserwować finałowe rozgrywki, zawisła nagroda główna hackathonu - voucher do jednego z popularnych elektromarketów. Gdy wszyscy zajęli miejsca, mogliśmy zaczynać pierwszy wyścig. Z uwagi na liczbę drużyn, sam finał został poprzedzony półfinałami. W jednej grupie półfinałowej brało udział pięć losowych drużyn, a tylko dwie z nich mogły być zakwalifikowane do samego finału. Rozpoczęły się pierwsze wyścigi.

IMG_3223.JPG

W ciągu całego dnia w naszym budynku nie było tak głośno jak w trakcie finałowych rozgrywek. Każda drużyna kibicowała swoim obiektom - pojazdom napędzanych przez napisane wcześniej algorytmy. Czasem po dość długim i niezaburzonym niczym locie, pojazd nagle wpadał w dość trywialną pułapkę, z której nie potrafił się wykaraskać. Innym razem, obiekt nagle wydobywał się ze - z pozoru - beznadziejnej sytuacji i zaczynał mknąć przed siebie, wyprzedzając dotychczasowych liderów wyścigu. Oczywiście, każdemy zwrotowi akcji towarzyszyły gromkie i radosne krzyki, bądź też jęki rozczarowania wyprzedzanej drużyny.

hackathon - social media.png

Finał rozegrał się bardzo szybko, ponieważ większość wyścigów finałowych wygrał model sterowany przez algorytm autorstwa zespołu o wdzięcznej nazwie “Aksolotly Pożogi.” Ich model poradził sobie szalenie skutecznie z różnymi przeszkodami i okazał się znacznie lepszy od konkurencji. Sama drużyna stwierdziła, że było to efektem szczęśliwego zrządzenia losu, bo chwilę przed finałem… delikatnie ujmując, algorytm nie działał najlepiej. Niemniej, ostatecznie zwyciężyli! 

Oprócz drużynowej konkurencji, mieliśmy również drobny konkurs indywidualny, polegający na umieszczeniu najbardziej popularnego (zbierającego najwięcej interakcji) zdjęcia w social mediach. Tutaj również lider, a właściwie liderka, okazała się niezaprzeczalna - zwyciężyła Patrycja, która na nasz hackathon przyjechała aż z Wrocławia!

Dziękujemy!

Wszystkim uczestnikom, serdecznie dziękujemy za obecność. Było nam szalenie miło Was gościć w naszym biurze oraz obserwować Wasze emocje w trakcie hackathonu.
Mamy nadzieję, że prędzej czy później, jeszcze się zobaczymy!

 

Author

Agnieszka Słodkowska

Recruitment & Employer Branding Specialist

More articles about HR