IoT w STX | SMART office? Czemu nie!

5 min read

HR
None

Choć o rozwiązaniach związanych z inteligentnym domem napisano już sporo, temat wciąż jest i będzie bardzo aktualny. Dom sterowany głosem, zdalne zarządzanie sporą ilością urządzeń czy różnego typu czujniki, które poinformują o potencjalnym zagrożeniu - to nie tylko możliwości, jakie dają inteligentne systemy. Systemy te to także… świetne pole do eksperymentów i zabawy. Dla kogo? Oczywiście dla zespołów developerskich!

Wchodzę rano do kuchni i... o zgrozo! Ekspres do kawy nie działa! Rozglądam się, co tu się mogło wydarzyć. Sprawdzam, czy jest podłączony do prądu… No tak - nie dość, że nie podłączony, to jeszcze gniazdko rozmontowane… I to nie tylko jedno! Teraz dopiero zauważam: lodówka odsunięta, mikrofala nie tam, gdzie powinna być… Co tu się mogło wydarzyć?

Cała nadzieja w Bartku, naszym Product Ownerze, który ochoczo zmierza właśnie do kuchni - może on coś wie? Ale zaraz, zaraz - śrubokręt w ręce? Coś tu mi nie gra, bo - umówmy się - widok Product Ownera ze śrubokrętem nie jest tu codziennością.

- Bartek, powiesz mi proszę, o co w tym wszystkim chodzi? - pytam nieśmiało. - No jak to? Startujemy z nowym projektem! - oznajmia radośnie. Co wspólnego start projektu programistycznego z rozmontowaną kuchnią? Wbrew pozorom - całkiem sporo!

Coś nowego

W gdańskim oddziale STX Next nasze biuro przeszło spore zmiany. Aby się w nich odnaleźć, trzeba było zasięgnąć informacji z pierwszej ręki.

Chwila rozmowy z Bartkiem Babińskim, naszym Product Ownerem, pozwoliła rozwiązać zagadkę. Nasze biuro po prostu stało się SMART.

001.gif

- Nasz nowy klient zlecił nam stworzenie aplikacji pozwalającej na zarządzanie całym takim ekosystem SMART. Aby jednak było to możliwe, potrzebujemy dostępu do fizycznych urządzeń, danych z realnych sensorów, na które sami możemy wpływać i sterowania urządzeniami aktywnymi, po to, żeby upewnić się, że nasza aplikacja działa. Także mamy tu swego rodzaju laboratorium doświadczalne, gdzie na rzeczywistych urządzeniach testujemy budowaną właśnie aplikację - wyjaśnił Bartek. A więc to tak!

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Pojawienie się projektu IoT to nie tylko praca nad samą aplikacją. To także instalacja szeregu czujek i włączników, które z jednej strony dostarczają dane testowe, z drugiej - dbają o bezpieczeństwo osób przebywających w biurze - chociażby w takich kwestiach jak czad czy zadymienie pomieszczenia.

Nie wiem czy wiecie, ale STX ma swoje preferencje co do wyboru miejsc na biura. Zawsze głośno to powtarzamy: mówimy NIE open space’om, ale również wielkim biurowcom i budynkom ze szkła. Kiedy rozglądamy się za nowym biurem, szukamy czegoś innego, fajnego klimatu, kameralnej atmosfery w sercu miasta. Co za tym idzie - bardzo często są to budynki, w których używany jest jeszcze gaz.

Jednym z zamontowanych urządzeń w gdańskim oddziale jest czujnik czadu z wbudowanym czujnikiem temperatury. Dzięki temu wiemy, że jesteśmy bezpieczni, bo jeśli poziom tlenku węgla wzrośnie, aplikacja nas o tym natychmiast powiadomi.

O nasze bezpieczeństwo dba również czujnik dymu (również posiadający czujnik temperatury) i czujnik zalania. Nawet gdy nie ma nas w biurze, zdefiniowane w systemie osoby dostają powiadomienie, gdy w biurze dzieje się coś niedobrego.

Oko Saurona

Czy kwestie bezpieczeństwa to jedyne tematy związane ze SMART office? Zdecydowanie nie. Kolejne urządzenie to zagadkowo wyglądająca kula - roboczo nazwana Okiem Saurona. Kula to nic innego jak czujnik ruchu działający na zasadzie podczerwieni, z dodatkowo wmontowanym czujnikiem natężenia światła i temperatury.

Wszystko fajnie, ale jak do tego ma się… rozkręcanie gniazdek i wyłączników światła w kuchni?

- Już wszystko wyjaśniam - opowiada Bartek. - W gniazdkach zamontowane zostały urządzenia pozwalające zdalnie włączać i wyłączać przepływ prądu. Dodatkowo urządzenia mierzą też jego zużycie. Przykładowo, codziennie o określonej porze wyłączamy automatycznie kostkarkę do lodu i saturator, żeby nie pracowały, kiedy nikogo nie ma w biurze. Jeśli chodzi o włączniki światła, to mamy zamontowane dwa rodzaje urządzeń: pierwsze to prosty włącznik/wyłącznik, zaś drugie to ściemniacz, gdzie zyskujemy możliwość wyboru natężenia światła - dodaje Bartek.

Oba urządzenia mierzą też zużycie prądu. Można je również skorelować z warunkami atmosferycznymi czy porą dnia. Ich panel sterowania umożliwia bowiem pobranie danych z prognoz pogody oraz informacji dotyczących wschodu i zachodu słońca - wszystko po to, by odpowiednio regulować oświetlenie w pomieszczeniu.

Na kłopoty… panel sterowania

Brzmi ciekawie? A jakże. Jeśli jednak zastosowane rozwiązania brzmią dla Ciebie zbyt prosto, przejdziemy do tych bardziej zaawansowanych.

- Coś bardziej skomplikowanego? A pewnie - uzupełnia Bartek. - Podam Ci jeden z przykładów wziętych z życia naszego biura. Jak sama wiesz, notorycznie w Gdańsku zapominaliśmy o zamykaniu okna po skończonym dniu pracy. Postanowiliśmy więc skorzystać z możliwości, jakie daje nasz panel sterowania, odpowiednio go konfigurując i ustawiając SMS-ową przypominajkę.

003.gif

- Jeśli więc okno w pokoju jest otwarte a na żadnym gniazdku w pokoju nie ma poboru prądu i nasze Oko Saurona nie wykrywa ruchu w pomieszczeniu, system wysyła SMS-a z informacją o konieczności zamknięciu okna. W praktyce, dzieje się to bardzo szybko - nie zdążymy jeszcze opuścić biura, a już wiemy… że musimy do pokoju powrócić. I o to w tym wszystkim chodzi, ten system ma po prostu działać szybko i efektywnie! - kończy nasz Product Owner.

Czy jest coś, co nas ogranicza?

- Jedyne ograniczenie to właściwie nasza wyobraźnia - podsumowuje Bartek. - Poprzez tworzenie takich ciągów przyczynowo-skutkowych, jak w przypadku otwartego okna, można zadbać o bezpieczeństwo, wygodę czy też oszczędności. Nie zapominajmy, że to nie są wszystkie urządzenia, które można podłączyć do panelu sterowania. Z powodzeniem można zawiadywać całymi systemami alarmowymi albo tak prozaiczną rzeczą jak spryskiwacze na trawniku - podsumowuje Bartek. 

- Po cichu planujemy już zakup jakiegoś asystenta głosowego do naszego biura, żeby zintegrować go z ekosystem i za jego pośrednictwem sterować naszymi zabawkami - dodaje nieco cichszym głosem Bartek.

IoT i React Native? Tak, tak, tak!

Co by nie mówić brzmi ciekawie - w którymś momencie nawet pożałowałam, że nie jestem programistą! Póki co pozostaje mi zabawa panelem sterowania z perspektywy użytkownika systemu - tak, by w ramach rozrywki móc włączyć czy wyłączyć światło kolegom z sąsiedniego pokoju.

Element zabawy? Jak najbardziej! Ciekawa technologia? Pewnie, że tak - w końcu nie każdy projekt dostarcza się, pracując z IoT i React Native. Doskonali specjaliści? Na pokładzie! Tak pracuje się w STX Next!

 

---

Chcesz dowiedzieć się o innych naszych aktywnościach związanych z IoT? Zajrzyj tutaj!

 

Author

Marta Rogowska

Recruitment&EB Specialist

More articles about HR